
Czy jesteśmy odpowiedzialni za wszystko, co nas spotyka? Dlaczego tak bardzo chcemy uniknąć tego, co nieuniknione? Czy naprawdę powinniśmy się nieustannie rozwijać i dążyć do wykorzystania naszego potencjału? I czy każdą traumę, porażkę w relacji czy niełatwe dzieciństwo musimy „przepracować” w gabinecie psychoterapeutycznym?Tomasz Stawiszyński podaje w wątpliwość wiele z narzucanych nam współcześnie przekonań dotyczących tego, jak powinno wyglądać szczęśliwe życie. Udowadnia, że izolowanie się od trudnych doświadczeń, dążenie do osiągnięcia „wewnętrznej harmonii” i pełnej kontroli nad emocjami nie tylko nie uchroni nas przed lękiem, niepewnością i poczuciem bezsensu, lecz także odbierze szansę na skonfrontowanie się z naszymi ludzkimi słabościami. Odwołując się do twierdzeń psychologów oraz filozofów, a także dokonując wnikliwej analizy wybranych problemów współczesnego świata, pokazuje, że nadmierna koncentracja na własnych emocjach, skupianie się na subiektywnych doświadczeniach i szukanie źródła wszelkich problemów wyłącznie w sobie ostatecznie odgradza nas od prawdziwego życia. Ta fascynująca książka przygląda się podejrzliwie zmitologizowanym prawdom psychologicznym, które przez ostatnie dekady dobrze nakręciły nam w głowie i zrobiły wodę z mózgu.